Translate

czwartek, 5 lutego 2015

Rozdział 1

Cześć jestem Julia. Mam 16 lat i mieszkam w Poznaniu. Mam młodszą siostrę, która uwielbia motory. Taa...ma bzika na tym punkcie. Ja za to kocham śpiewać, chociaż nie wychodzi mi to za dobrze. Chodzę do zwykłej szkoły gdzie jestem cichą, szarą myszką. Rozmawiam tylko z moimi przyjaciółkami, a z innymi tylko od czasu do czasu. Chciałabym być tak odważna jak niektórzy. Wstać, postawić się innym , powiedzieć co myślę. Lecz niestety to nie ja. Nie mam określonego stylu ubioru. Chodzę w tym co mam szafie, a nie są to markowe ciuchy. Nic szczególnego się w moim życiu nie działo, dopóki mój tata nie otrzymał propozycji pracowania w Buenos Aires. Zarabiałby o wiele więcej (nie jesteśmy biedną ani bogatą rodziną, starcza nam na wszystko). Na początku myślałam, że odmówi, bo musielibyśmy się wszyscy przeprowadzać. Lecz jak bardzo się myliłam. Gdy pewnego dnia wróciłam do domu, zastałam wszystkich w salonie. 
- Czy coś się stało? - spytałam.
- Musimy porozmawiać. Siadaj - tata wskazał na fotel. Usiadłam. 
- Pamiętasz jak dostałem propozycje przeprowadzki? Długo się z mamą nad tym zastanawialiśmy i postanowiliśmy, że od razu po zakończeniu roku szkolnego, wyjeżdżamy. 
- Co?! - krzyknęłam - Ale jak to?! Przecież ja mam tutaj przyjaciół! I...i wszystko! 
- Wiem kochanie, ale tak będzie lepiej. Skończyłaś już gimnazjum więc ze szkołą nie będzie problemu. Wszystko się ułoży, spokojnie. 
Wybiegłam z salonu. Nie mogę w to uwierzyć. Mam zostawić wszystko co mnie tutaj spotkało? Opuścić przyjaciół? Myślałam, że się rozmyślili i zostajemy. Mam tam poznać innych przyjaciół? Inną kulturę? Przecież to nie takie łatwe. I co ja mam zrobić? Już nie ma odwrotu...

1 komentarz:

  1. bardzo ciekawe :D
    zapraszam do mnie http://slodkablondi.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń